Scenki z budowy na obrzeżach Mińska. Na Białorusi panuje obecnie boom kredytowy. Wszyscy kupują mieszkania, rosną nowe osiedla. Ceny – ok. 2 razy niższe, niż w Krakowie. Białorusini jednak zarabiają średnio 3 razy mniej niż Polacy. Strach pomyśleć co by było, gdyby nie daj Boże gospodarka białoruska się sypnęła. Na razie jednak wszystko tu przypomina epokę Gierka. Tylko że – przynajmniej wg deklaracji Łukaszenki – państwo białoruskie nie zaciąga kredytów. Jeszcze nie raz będę zadawać sobie pytanie: skąd on na to wszystko bierze pieniądze?
Nowe mieszkania, wykupywane na pniu, powstają nieraz z… wielkiej płyty. Chyba nikt w Europie już nie buduje w tej technologii. Krajobraz jak z Alternatywy 4, ale te osiedla, mimo że na obrzeżach miasta, to nie żadne zadupie. Leżą w granicach trzeciej obwodnicy, są dobrze skomunikowane.
Tak, tak: Mińsk ma TRZY obwodnice, z czego trzecia wybudowana przez Łukaszenkę. W Polsce obwodnice budowane są z opóźnieniem, wokół istniejących już zabudowań. Tutaj – z wyprzedzeniem, wokół pustych jeszcze terenów.