Ilu Białorusinów popiera takie metody?

Jedna z radykalnych organizacji opozycyjnych na Białorusi rozkleja takie plakaty:
Pomyłka: Plakat jest z Ukrainy, to tylko Białorusin mi go podesłał. Plakat jest po ukraińsku.

Tłumaczenie najlepiej oddające znaczenie tekstu na plakacie:

W Rosji się nie klnie. Tam się tak rozmawia.
Pamiętaj! Przeklinanie robi z ciebie kacapa!

Dyskutowałam z 2sergem, Białorusinem, o tym plakacie. On jest zdania, że plakat jest co prawda radykalny, ale słuszny. Radykalni opozycjoniści twierdzą, że przeklinanie po rosyjsku to przejaw rusyfikacji i należy temu zapobiegać wszelkimi środkami. Tak – twierdzi 2serge – Białorusini powinni „chronić swoją kulturę”…

Ale co to za „kultura”, która inne narodowości traktuje jak bandę chamów?

Ciekawa jestem, jaki procent Białorusinów ma tak skrajne poglądy?

Grupy, które czują się zagrożone, radykalizują się. Wśród Polaków nawet do dziś zostało wiele zadawnionych fobii wobec Rosjan czy Niemców. Jednak nie słyszałam o najbardziej nawet radykalnych opozycjonistach polskich, którzy twierdziliby, że w Rosji się nie rozmawia, tylko klnie…


O ukraińskiej reakcji na te plakaty pisze leszlong na blogu ukraina.blox.pl .

Demokrację na Białorusi wprowadzi Rosja

Chyba będziemy się musieli pogodzić z tym, że Białorusini w większości naprawdę wolą Rosję… To ona w końcu wprowadzi demokrację na Białorusi.

Tygodnik Powszechny: Małgorzata Nocuń i Andrzej Brzeziecki, Zachodnie granty w rosyjskim koktajlu.

Demokratyczny Zachód jest w defensywie. A nawet więcej: można postawić
tezę – w polskich czy, szerzej, w europejskich środowiskach
popierających białoruską opozycję będzie ona zapewne niepopularna – że
Zachód dał się ograć zwolennikom prorosyjskiego kursu, którzy
doprowadzili do faktycznego rozłamu na dwie opozycje: jedną skupioną
wokół liderów partii politycznych, i drugą skupioną wokół Milinkiewicza.

Ciekawe jest też, że w środowiskach opozycyjnych trwa… walka o stołki. Tylko ci najmłodsi – uczniowie, studenci – którzy najbardziej narażali się w antyłukaszenkowskich akcjach – oni byli niezrzeszeni. Nie kierowała nimi polityka, chcieli po prostu walczyć o wolność. I oczywiście najmocniej dostali i dostają w tyłek.
Patrząc z zewnątrz – na przykład oczami młodego Polaka, który angażuje
się w pomoc dla Białorusi – niuanse polityki prowadzonej przez
białoruską opozycję mogą być trudne do zrozumienia.

Tymczasem jedno jest pewne: opozycja poświęca czas na zwalczanie się
nawzajem, a nie walkę z Łukaszenką. Można się w ogóle zastanawiać,
dlaczego w kraju autorytarnym działa blisko dwadzieścia partii
politycznych. Mieszkańcy Mińska (a co dopiero mówić o prowincji) nie
potrafią nawet wymienić ich z nazwy. Nie mają pojęcia, kto stoi na ich
czele.

Reżim jednak umiejętnie stwarza dla tych partii pozory legalności i
pluralizmu. Zarejestrowane partie wynajmują biura, organizują
konferencje, projekcje filmów czy promocje książek. Mają swoje siedziby
w regionach. Pokazując ich działalność, Łukaszenka odpiera zarzuty o
ograniczanie swobód politycznych. Ta legalność jest też swoistym
wentylem bezpieczeństwa: jeśli tak dużo można robić zupełnie legalnie,
to trudno oczekiwać, że niezadowolenie opozycyjnych polityków nagle
wzrośnie i pociągną za sobą ludzi do protestu.

– Tylko jedna czwarta tych, którzy po powyborczych protestach wiosną
2006 r. trafiła do więzień, należała do jakiejś partii lub organizacji.

Demitologizacja i mitotwórstwo

W Tygodniku Powszechnym – specjalna wkładka o Białorusi. Interesujący jest wywiad z Uładzimirem Arłouem – publicystą i popularyzatorem historii tego kraju. Mam wrażenie, że jego wizja historii Białorusi jest nazbyt publicystyczna. Niby skierowana przeciwko radziecko-łukaszenkowskiej propagandzie, przeciwko "polityce historycznej" krajów sąsiednich – ale przez to sama jakoś propagandowa. Jednak mało który popularyzator historii potrafi się tego ustrzec. Spójrzmy choćby na naszego Pawła Jasienicę. Obawiam się, że nauczanie historii to śliska sprawa w każdym kraju świata. Bardzo trudno tu o obiektywizm, bo każdy naród lubi mieć swoje mity. Dziś myślałam o tym, słuchając w radiu "reklam" Powstania Warszawskiego.

TVP Białoruś – od listopada

Zarząd TVP zatwierdził ostatecznie kanał TV Białoruś. Telewizja ma rozpocząć nadawanie w listopadzie tego roku – pisze onet.

TV Białoruś będzie kanałem satelitarnym i jednocześnie pierwszym kanałem zagranicznym tworzonym przez TVP.

W zamierzeniu TVP TV Białoruś ma wypełnić lukę w dostępie do
niezależnej informacji, białoruskiego języka, dziedzictwa i dóbr
kultury.

<!–
onet(‚adsGet1′,’main2-box’)
//–><!–
onet(‚adsGet2’)
//–>

Newsroom TV Białoruś będzie się mieścił w Warszawie przy Pl. Powstańców
Warszawy. W projekt zaangażowanych jest obecnie ok. 35 osób w Warszawie
i kolejnych 30 współpracowników na Białorusi. W całości nadawany po
białorusku program ma być emitowany przez 16 godzin na dobę, z czego
cztery godziny mają zawsze stanowić programy premierowe.

Kanał finansowany jest przez polskie Ministerstwo Spraw Zagraniczych.

Wykłady o Czarnobylu

Duże zainteresowanie wciąż budzi dział mojego bloga, w którym poruszam sprawy awarii elektrowni jądrowej w Czarnobylu.

Polecam Czytelnikom obejrzenie online (uwaga! w wyszukiwarce wpisać "Czarnobyl") lub ściągnięcie serii wykładów o skutkach tej awarii. Wykłada prof. dr hab. Ludwik Dobrzyński z Instytutu Problemów Jądrowych w Świerku.

Nagrania zostały przygotowane przez portal atvn.pl – Akademicka Telewizja Naukowa – Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego (ICM) Uniwersytetu Warszawskiego.

Polska w Schengen…

Ten temat podesłał mi 2serge, zaniepokojony wiadomościami z naszego kraju. Wkrótce Polska ma wejść do strefy Schengen – gdzie całkowicie zniesiona jest kontrola na granicach. Niestety łączy się to z obostrzeniami polityki wizowej dla gości z zewnątrz, w szczególności dla Białorusinów.

W Fundacji Batorego odbyła się na ten temat dyskusja ekspertów:

Najbardziej drastyczne zmiany dotyczą Białorusi – cena wizy wzrośnie z
5 do 60 euro. Jest to wynikiem braku możliwości wynegocjowania umowy o
ułatwieniach wizowych między Białorusią a UE (umowy takie wynegocjowane
zostały w Rosją i Ukrainą i na ich podstawie wizy Schengen dla
obywateli tych krajów będą kosztować nadal 35 euro).

Chciałabym wiedzieć, z czego wynika ten brak możliwości negocjacji?? Dla przeciętnego Polaka 60 euro to spora suma. Dla Białorusinów – zarabiających mniej niż Polacy – cena stanie się zaporowa.

Ułatwienia będą mieć jedynie białoruscy Polacy, którzy będą mogli uzyskać tzw. Kartę Polaka. Zastanawiam się, czy jest to do końca dobry pomysł. Polaków na Białorusi jest naprawdę dużo i przemieszanych z Białorusinami. Ułatwienia dla tak dużej grupy mogą zantagonizować białoruskie społeczeństwo i nastawić nieprzyjaźnie do Polski – a rzecz w tym, że jeśli poczuwamy się do jakiejkolwiek misji polityki wschodniej, to powinniśmy i na takie rzeczy zwracać uwagę.

Wicedyrektor Departamentu Konsularnego i Polonii Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP Junosza–Kisielewski zapowiedział, że spodziewać się można wydłużenia
okresu oczekiwania na wizę – nie osiągnie on maksymalnego czasu
dopuszczalnego (10 dni).

Jest to ze strony polskiego rządu lekka ściema, bo z wielodniowym oczekiwaniem wiąże się stanie w kolejce i sprawdzanie codziennie obecności (tutaj pisałam o relacji 2serge’a ze stania po polską wizę). A tymczasem ekspresową wizę z Polski na Białoruś można uzyskać… w 48 godzin.

[Junosza–Kisielewski] zaznaczył też, że istnieje możliwość zmniejszania indywidualnie opłat
wizowych, z czego konsulowie będą korzystać na „rozsądnie dużą” skalę
(szczególnie w przypadku Białorusi).
Wiesław Adamczyk z Urzędu Repatriacji i Cudzoziemców zauważył, że
wprowadzenie wiz wobec sąsiadów wschodnich było opóźniane przez Polskę,
a obecnie zorganizowany system wizowy jest bardzo liberalny (wydawanie
taśmowo darmowych wiz, szczególnie na Ukrainie). W obecnej chwili
następuje rewolucja, system schengeński nie pozwoli nam na kontynuację
tego sytemu. Jeżeli można było poświęcić 3 minuty na jedną aplikację
wizową, teraz trzeba będzie poświęcić ich 10, dlatego obecny system
jest nie do utrzymania. Jedyną drogą, która może ułatwić nam kontakty
ze Wschodem jest znoszenie wiz pomiędzy Schengen a naszymi wschodnimi
sąsiadami. Tym bardziej, że nie ma zagrożenia migracjami ze wschodu –
ani Rosja, ani Białoruś, ani Ukraina nie są krajami zagrożenia
migracyjnego. Wiesław Adamczyk podkreślił też, że Polska powinna stać
się adwokatem ruchu bezwizowego tych krajów z UE.
Z kolei raport Fundacji Batorego Polska w strefie Schengen mówi jasno:

Przed Polską stoi nowe, bardzo poważne wyzwanie
i czeka ją prawdziwy test skuteczności
w kształtowaniu polityki wschodniej. Pierwsza
ważna batalia została już przegrana. Unia
Europejska podjęła w zeszłym roku decyzję
o podniesieniu opłat wizowych do 60 euro
(z 35 euro). Decyzja ta ma na celu przerzucenie na
barki osób odwiedzających Unię kosztów wprowadzenia
wiz zawierających informacje biometryczne.

O ile w świetle dwustronnych umów wizowych
Unii Europejskiej z Ukrainą i Rosją (negocjowane
są kolejne umowy – z Mołdawią oraz
krajami Bałkanów Zachodnich) obywatele tych
krajów będą mogli nadal płacić dotychczasową
cenę (35 euro), o tyle nowa decyzja uderzy
w Białorusinów. W momencie, gdy zasadniczą
osią polityki unijnej ma być izolowanie reżimu
przy jednoczesnym budowaniu pomostów
ze społeczeństwem białoruskim, podwyższenie
ceny wiz stanowi bolesny paradoks. Decyzja
o podwyżce opłat wizowych to także doskonały
prezent dla łukaszenkowskiej propagandy, która
systematycznie tępi proeuropejskie nastroje
przy użyciu twierdzenia, że na Białorusinów nikt
w Europie nie czeka. Decyzję Rady trzeba niestety
uznać za porażkę polskiej dyplomacji.

Z raportu Fundacji Batorego Monitoring polityki wizowej w UE o praktykach wizowych krajów, które obecnie należą do Schengen:

  • Nowe kraje członkowskie UE znacznie rzadziej odmawiają wiz obywatelom Europy Wschodniej niż kraje uczestniczące w układzie Schengen.
  • Obywatele Rosji mają największe szanse na otrzymanie wizy Schengen, natomiast Białorusini najmniejsze. (…)
Badane zachodnioeuropejskie systemy wizowe (państw należących do Schengen i Wielkiej Brytanii) odmawiają wydania wizy jedynie 2% Rosjan, podczas gdy odmowa spotyka 28% obywateli Białorusi. (…)

Badane systemy konsularne nie dyskryminują po prostu Białorusinów czy Ukraińców, ale mężczyzn pochodzących z tych krajów. Systemy te zostały
pomyślane jako zabezpieczenia rynków pracy przed nielegalnymi migrantami ekonomicznymi.

Tenże sam raport o konsekwencjach wstąpienia Polski do Schengen:

Skala ruchu osobowego do Polski z krajów sąsiadujących wskazuje, że konsekwencje wprowadzenia opłat wizowych obowiązujących w strefie Schengen i utrudnień w dostępie do wiz byłyby naprawdę dramatyczne. Rozwiązanie takie, oprócz negatywnych konsekwencji dla tysięcy podróżujących, stawiałoby w bardzo złym świetle Unię Europejską, która w ten sposób ukarałaby, zamiast nagrodzić, Ukrainę za jej demokratyczne przemiany, Mołdawię – za aspiracje wobec Europy, mieszkańców rosyjskiej
enklawy w UE pozbawiła ważnego dla nich przywileju korzystania z darmowych wiz do Polski i na Litwę, wreszcie, mimo deklaracji, przyczyniłoby się do głębszej izolacji społeczeństwa białoruskiego.

Raport opisuje też, jak badacze przeprowadzili badania terenowe, wcielając się w petentów ubiegających się o wizę:

W żadnym z wydziałów konsularnych na Białorusi osobom oczekującym nie zapewniono dogodnych warunków (brak miejsc do siedzenia, brak możliwości schronienia się przed warunkami atmosferycznymi). (…)

Jedynie połowa placówek (konsulaty Litwy, Polski i Wielkiej Brytanii) posiada oddzielne stanowiska przeznaczone wyłącznie do informowania osób ubiegających się o wizy. Nigdzie natomiast nie było osoby odpowiedzialnej za informowanie.(…)

Bardzo długi czas oczekiwania odnotowano także przed konsulatem Polski – aby spełnić wymagane formalności, trzeba spędzić przed placówką do 7 godzin.

Moda na Białorusi

Tutaj lubi się krótkie spódniczki. I ma się warunki na noszenie takowych.

Moda uliczna w Mińsku, ze strony minsk-streets.com. (Warto przejrzeć całą witrynę.) Lecz ta współczesna moda, choć zabawna, nie różni się w swym odjechaniu od radosnej twórczości młodych ludzi z innych miast Europy. To, co naprawde oryginalne, można zobaczyć gdzie indziej…

Pierwszy dzień szkoły. Bardzo konserwatywnie. Takie same kokardy nosiły kiedyś i mamy, i babcie… W Polsce takie uczennice widziałam ostatni raz 20 lat temu.

Dzień Zwycięstwa. Dziś Białoruś nie ma już dostępu do morza…

Na szkoleniu liderów łukaszenkowskiego Związku Młodzieży. Jak widać, młodzież nieco podstarzała – ale nadrabia kolorystyką…

Związek Młodzieży ma nawet własne bojowe mundury.

Młodzi i starzy przodownicy pracy wiejskiej.

Młody mechanizator rolnictwa. W spracowanej dłoni – logo reżimowego Związku Młodzieży. Ach! Tylko dać się zmechanizować!

Białoruski Leonardo

Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, człowiek renesansu z pokolenia Mikołaja Kopernika: pisarz, tłumacz, wydawca, medyk, ogrodnik… Europejczyk, któremu mobilności mogą pozazdrościć dzisiejsi obywatele Unii: studiował w Połocku, Krakowie i Padwie, w Kopenhadze był sekretarzem króla Danii, a w Królewcu – księcia Prus. W Wenecji, Norymberdze i Augsburgu zgłębiał sztukę drukarską, pracował w Pradze i Wilnie, szukał szczęścia w Moskwie.

Jeden z najsłynniejszych Białorusinów. Franciszek Skaryna. Tutaj więcej szczegółów o nim.

Dni Kultury Białoruskiej w Krakowie

23-25 kwietnia 2007: Dni Kultury Białoruskiej w Krakowie

W dniach 23 – 25 kwietnia 2007 roku w Krakowie odbędą się IV Dni
Kultury Białoruskiej. Będzie to część pierwsza, Wiosenny Oddech
Wolności 2007, natomiast część druga odbędzie się na jesieni. Głównymi
organizatorami przedsięwzięcia są: (W)Koło Rosji przy Instytucie
Filologii Wschodniosłowiańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz
Fundacja Studentów i Absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego
"Bratniak" pod honorowym patronatem Rektora UJ prof. dr hab. Karola
Musioła. Impreza jest kontynuacją I edycji DKB, która odbyła się na
Uniwersytecie Jagiellońskim w dniach 14-18 IV 2004. Dni Kultury
Białoruskiej to na terenie Polski jedna z najważniejszych kulturalnych
inicjatyw poświęconych Białorusi.

IV edycja Dni Kultury Białoruskiej dzięki urozmaiconemu programowi
kulturalnemu i naukowemu, licznym seminariom i konferencjom daje
wyjątkową okazję do zapoznania się nie tylko historią białoruskiej idei
narodowej, lecz również z aktualną sytuacją opozycji politycznej na
Białorusi. Nasze panele dyskusyjne umożliwiają poznanie różnych opinii
na temat drogi, którą kroczy nasz wschodni sąsiad oraz jej alternatyw.
Wystawy, koncerty i pokaz filmowy przybliżą szerszej publice
działalność białoruskich artystów młodego i starszego pokolenia.

W Polsce niewiele uwagi poświęca się poznawaniu kultury najbliższych
sąsiadów. Jednak nasza wiedza dotycząca Białorusi m.in. dzięki Dniom
Kultury Białoruskiej z roku na rok się zwiększa, choć wciąż nie jest
wystarczająca. Organizatorzy tego swoistego święta kulturalnego starają
się to zmienić poprzez przybliżanie Polakom i zagranicznym Gościom
białoruskich problemów i piękna tej kultury .

IV Dni Kultury Białoruskiej rozpocznie w poniedziałek 23 kwietnia k onferencja na temat: „Kultura i polityka Polski i Białorusi w kontekście Unii Europejskiej”. Udział w niej wezmą goście z zagranicy: przywódca opozycji demokratycznej na Białorusi dr Aleksandr Milinkiewicz; prezes nie uznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys, i Józef Pożecki, wiceprezes owego Związku. Przedstawicielem mniejszości białoruskiej w Polsce będzie dr Oleg Łatyszonek,
prezes Białoruskiego Towarzystwa Historycznego w Polsce i lider ruchu
demokratycznego Białorusinów w Polsce. Związek Polaków na Białorusi
skupia ok. 25 tysięcy członków i obecnie jest największą niezależną
organizacją społeczną na Białorusi. Od VI Zjazdu Związku w marcu 2005,
podczas którego odsunięto od władzy Tadeusza Kruczkowskiego i wybrano
na stanowisko przewodniczącego Związku Andżelikę Borys, organizacja
pozostaje w ostrym sporze z władzami w Mińsku. Na życzenie owych władz
Zjazd został powtórzony, a delegaci pod presją wyłonili nowego prezesa,
Józefa Łucznika. Te decyzje nie zostały zaakceptowane przez wielu
działaczy polskich oraz polskie władze, które zapowiedziały, że będą
wspierać działaczy skupionych wokół Andżeliki Borys.

W Centrum Kultury Rotunda odbędzie się pokaz krótkometrażowych filmów poświęconych czarnobylskiej tragedii i jej społecznym skutkom. W ramach projektu Krzyk Czarnobyla
powstały zdjęcia ilustrujące życie zwykłych ludzi zamieszkujących
tereny, które najbardziej ucierpiały wskutek wydarzeń sprzed 21 lat.
Będzie to więc wyjątkowa okazja, by dowiedzieć się, jak Białoruś
odczuła, i do dziś jeszcze odczuwa, konsekwencje czarnobylskiej
katastrofy. Filmom będzie towarzyszył komentarz autorów.

Wieczorem tego samego dnia w studenckim klubie Żaczek odbędzie się koncert rockowy grupy Towarzysz Mauzer.
W 2005 roku zwyciężyła ona na festiwalu białoruskiej muzyki rockowej
Basowiszcza, który co roku odbywa się na Białostocczyźnie. W dorobku
zespołu jest płyta Radas’c’ nagrana w 2006 roku. W niezwykle energetycznych piosenkach Towarzysza Mauzera
jest coś z lirycznego i zarazem niemal nihilistycznego nawoływania do
buntu w sytuacji, gdy wszystko wokół wydaje się być pogrążone w
głębokiej i nieuleczalnej śpiączce. Zespołem towarzyszącym będzie Madżenta.

Na wtorkowe popołudnie zaplanowany jest pokaz filmu Ploszcza w Kinie pod Baranami oraz spotkanie z reżyserem, Jurijem Chaszczavackim. Wydarzeniu temu będzie towarzyszyć promocja książki Białoruś – kartofle i dżinsy autorstwa dwójki młodych dziennikarzy „Tygodnika Powszechnego”, Małgorzaty Nocuń i Andrzeja Brzezieckiego. Według Mariusza Mackiewicza, polskiego ambasadora w Mińsku w latach 1998-2002, jest to świetny reportaż, zajmująca lektura. Do dyskusji zaplanowanej po pokazie filmu zaproszono osoby, które brały udział w wydarzeniach przedstawionych w filmie.

Wieczorem zapraszamy Państwa na jam-session grupy Madżenta.
Środa to dzień zamknięcia pierwszej części IV Dni Kultury Białoruskiej.
W ramach Spotkań Wschodnich Instytutu Filologii Wschodniosłowiańskiej
UJ i Otwartych wykładów Zakładu Historii Europy Wschodniej Instytutu
Historii UJ odbędzie się spotkanie z dr Olegiem Łatyszonkiem z Katedry Kultury Białoruskiej Uniwersytetu w Białymstoku. Przedstawi on swoją książkę „Od Białych Rusinów do Białorusinów”.
W czasie rozmowy z autorem poruszone zostaną problemy kształtowania się
białoruskiej idei narodowej w okresie od XV do XVII stulecia.

O godzinie 17.00 odbędzie się wernisaż fotograficzny pod tytułem Tutejsi. Autorką zdjęć jest Katarzyna Mieżawiec. Na kolejny wernisaż fotograficzny zapraszamy do Cafe Ptaszyl.
Będą tam wywieszone zdjęcia zrobione przez studentów z Białorusi,
którzy zostali objęci programem im. Kalinowskiego. Zapraszamy w każdy
dzień trwania IV DKB.

Kolejny i ostatni element programu to koncert zespołu Troica,
którego muzyka jest utrzymana w konwencji folk – rockowej. Grupę
współtworzą Ivan Kirchuk, Yury Dzmitryjeu i Yury Paulouski. Inspiracją
dla powstania Troicy w 1996 roku stała się chęć popularyzowania
rodzimej muzyki ludowej w szerszym kontekście kulturowym, a bazą dla
jej twórczości stały się materiały zebrane podczas wypraw
etnograficznych. Zespół wykonuje białoruskie pieśni w archaicznych
technikach wokalnych i wzbogaca je współczesnymi aranżacjami. Muzyczna
wszechstronność Troicy zadecydowała o sukcesie zespołu za
granicą. Jej pionierski wkład w popularyzację białoruskiej ludowej
muzyki był ważnym impulsem dla powstania na Białorusi jednej z
najbardziej znaczących i ciekawych scen world-music w Europie.

Program:


IV Dni Kultury Białoruskiej

Oddech Wiosennej Wolności”

23-25 kwietnia 2007 Kraków


23 Kwietnia 2007


10.00 Uroczyste otwarcie IV Dni Kultury Białoruskiej w Krakowie,
przywitanie przedstawicieli władz Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz
władz miasta Krakowa.



sala konferencyjna Biblioteki Jagiellońskiej


Al. Mickiewicza 22



10.00-13.00 Konferencja
„Kultura i polityka Polski oraz Białorusi w kontekście Unii Europejskiej

  • dr Aleksander Milinkiewicz, przywódca opozycji demokratycznej na Białorusi,
  • Andżelika Borys, prezes nieuznawanego Związku Polaków na Białorusi,
  • Józef Pożecki, wiceprezes nieuznawanego Związku Polaków na Białorusi, odpowiedzialny za kontakty ze Światową Polonią,
  • dr Oleg Łatyszonek, prezes Białoruskiego Towarzystwa Historycznego w Polsce,lider ruchu demokratycznego Białorusinów w Polsce.

  • Przedstawiciele polskich partii politycznych,
  • Przedstawiciele studentów z Białorusi, osoby objęte programem im. Kalinowskiego



Moderator: Prof. dr hab. Grzegorz Przebinda,


Instytut Filologii Wschodniosłowiańskiej UJ


sala konferencyjna Biblioteki Jagiellońskiej


Al. Mickiewicza 22




15:00 – 18:00
“Nowe oblicze wsi białoruskiej. Skutki tragedii czarnobylskiej”

Pokaz filmów krótkometrażowych: materiały z wyprawy przeprowadzanej w ramach projektu
„Krzyk Czarnobylu”, spotkanie z autorami zdjęć.

Centrum Kultury “ROTUNDA”


ul. Oleandry 1



20:00
Koncert grupy “Towarzysz Mauzer” etno-rokc oraz grupy Madżenta,jazz-rock
wstęp bezpłatny

klub “Żaczek”


ul. 3 Maja 5


24 kwietnia 2007


17:00 pokaz filmu
Ploszcza, spotkanie z reżyserem Juriem Chaszczawackim.

Po filmie: poczęstunek


18.30 Promocja książki
Białoruś – kartofle i dżinsy Małgorzaty Nocuń i Andrzeja Brzezieckiego.

Rozmowa z uczestnikami wydarzeń przedstawionych w filmie „Ploszcza” oraz z reżyserem Jurijem Chaszczawackim.


Kino pod Baranami,


Rynek Główny 27



20:00
Koncert grupy Madżenta jazz-rock, jam-session

Kawiarnia Naukowa


Ul. Jakuba 29-31


25 kwietnia 2007

11:30 – 13:00 Prezentacja książki dr Olega Łatyszonka
„Od Białych Rusinów do Białorusinów”.

W ramach
Spotkań Wschodnich Instytutu Filologii Wschodniosłowiańskiej UJ i Otwartych wykładów Zakładu Historii Europy Wschodniej Instytutu Historii UJ

Moderator – prof. dr hab. Grzegorz Przebinda – K ierownik Katedry
Kultury Słowian Wschodnich Instytutu Filologii Wschodniosłowiańskiej


Prof. dr hab. Andrzej Nowak – kierownik Zakładu Historii Europy Wschodniej Instytutu Historii UJ


Sala Tischnera, Instytut Historii UJ, ul. Gołębia 13



17.00 Fotowernisaż
Tutejsi, autor zdjęć: Katarzyna Mieżawiec

Piwnica pod Baranami



Zamknięcie pierwszej części IV edycji Dni Kultury Białoruskiej w Krakowie,


20.00 koncert zespolu
Trojca

wstęp bezpłatny


Klub Studencki
Żaczek,
ul. 3 Maja 5